niedziela, 6 kwietnia 2014

Street food festival Łódź 2014 fotorelacja

Dziś chciałabym Wam przedstawić krótką relację z Street Food Festival Łódź 2014. Impreza przy Piotrkowskiej 217. 


















Kto z Was był tam dziś ? Jak wrażenia?

sobota, 15 marca 2014

Murzynek. Najlepszy, lekko wilgotny, mocno czekoladowy :)

Dziś prezentuje przepis na pysznego murzynka. Jest on mocno czekoladowy, lekko wilgotny i przepyszny. Można go przechowywać max. tydzień czasu w szczelnie zamkniętym pojemniku w lodówce. 

Należy pamiętać że, aby nie powstał zakalec wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej. Ciasto jest pracochłonne i wymaga bardzo dokładnego ucierania. Jego zalety oprócz smaku to to że pięknie rośnie, jest naprawdę duży i nie opada. Polewa czekoladowa dodaje mu charakteru, więc nie zapomnijcie o niej.



Składniki na ciasto:
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • troszkę więcej niż 0,5 filiżanki kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 szklanki mleka
  • 0,5 szklanki jogurtu naturalnego
  • 250 g prawdziwego masła
  • 1,5 szklanki cukru
  • 4 duże jajka
  • 1 cukier waniliowy
  • opcjonalnie można dodać ulubione bakalie

Składniki na polewę:
  • 100 g czekolady gorzkiej lub mlecznej (wg. uznania)
  • 125 ml śmietany 30%
  • 3 łyżki likieru "CHOCOTELLA" (inny taki jak lubicie też może być)
  • 2 łyżki masła

Sposób przygotowania: 
Masło o temperaturze pokojowej ucieramy w misce mikserem na krem. Kiedy masło zrobi się naprawdę puszyste dosypujemy cukier. Pamiętajmy aby cukier dodawać stopniowo, łyżka po łyżce i miksujemy na najwyższych obrotach, aż masa zrobi się jasna i puszysta.

W innej misce roztrzepujemy jajka. Potem dodajemy jogurt i mleko. Mieszamy do dokładnego połączenia składników. 

Do kolejnej miski przesiewamy mąkę przez sitko. Dodajemy sodę oczyszczoną, proszek do pieczenia i kakao. Mieszamy.
 
Teraz czynność która wymaga od nas poświęcenia największej ilości czasu. Do utartego masła dodajemy łyżka po łyżce na przemian mąkę i jajka. Miksujemy na małych obrotach miksera do momentu, aż masa uzyska gładką konsystencję. Robimy to bardzo dokładnie i nie wsypujemy wszystkiego na raz! :)

Gotowe ciasto przekładamy do prostokątnej formy lub do blaszki z kominem o średnicy około 24cm. Formę wcześniej należy posmarować masłem i lekko oprószyć mąką. Murzyna wstawiamy do rozgrzanego do 170 st C piekarnika. Pieczemy ok. 1 godzinę 10 minut. Po godzinie możemy sprawdzić patyczkiem ciasto. Należy pamiętać że patyczek nie może być kleisty i murzynek będzie gotowy właśnie wtedy gdy patyczek będzie suchy.
Upieczonego murzynka natychmiast wyjmujemy z piekarnika i zostawiamy w formie do ostygnięcia, a potem dekorujemy polewą

Sposób przygotowania polewy:
Do garnka wlewamy śmietankę. Stawiamy na małym gazie i doprowadzamy do wrzenia. 
Dodajemy połamaną na kostki czekoladę. Mieszamy aż do rozpuszczenia się jej, równocześnie nie dopuszczając do wrzenia.
Kiedy masa uzyska jednolitą konsystencję dolewamy 3 łyżki likieru i 2 łyżki masła. Podgrzewamy cały czas mieszając przez ok. 2-3 minuty.
Zdejmujemy z ognia i dekorujemy ciasto.


piątek, 21 lutego 2014

Sok z buraków

Dziś z czeluści mojego komputera wyłowiłam stare zdjęcie soku z buraków.
Uwielbiam sok z buraków, prócz pysznego smaku ma on wiele dobrych dla naszego organizmu właściwości.



Jedną porcje soku robię z:
  • 4 niedużych buraków
  • jednej cytyrny
  • przypraw takich jak: jeden ząbek czosnku, szczypta soli i pieprzu
Buraki i cytrynę obieram, wyciskam z nich sok w sokowirówce, czosnek drobno kroje i doprawiam solą i pieprzem. Mi smakuje wyśmienicie! Jeśli chcemy przechowywać taki sok to nie dłużej niż 2 dni w lodówce!


Kilka zalet buraków:
  • Obniża zbyt wysokie ciśnienie
  • Jest doskonałym źródłem mnóstwa witamin i minerałów
  • Doskonałe źródła kwasu foliowego - coś dla przyszłych mam
  • Skład chemiczny buraka ma bardzo duże znaczenie w zwalczaniu nowotworów
  • Zawiera naturalne antyoksydanty
  • Jest legalnym dopingiem :) Dzięki niemu wolniej się męczymy podczas wysiłku fizycznego 
  • Sok z buraka jest pomocny przy przeziębieniach, wzmacnia organizm.
To tylko kilka zalet soku z buraka, o jego dobroczynnych właściwościach na nasz ogranizm można czytać i czytać! Mam nadzieje że chociaż trochę przekonałam Was że warto czasem zrobić sobie takie "wyzwanie" burakowe i wypić szklankę soku z tych fajnych warzywek :)

No to ZDRÓWKO !

środa, 12 lutego 2014

Fit walentyki. Razowe love. Razowa tarta jabłkowa :)

Dziś przepis na zdrowszą wersję tarty jabłkowej. W sam raz na zdrową walentynkową słodkość dla dbających o linię lub nie :) Co prawda nie ma kształtu serduszka i nie kipi czekoladą lub truskawkami ale zawsze można usypać z cukru pudru walentynkowe serduszko żeby było bardziej miłośnie.



Potrzebne Ci będą:
  • 80g mąki razowej pszennej
  • 80g mąki pszennej tortowej
  • 80g masła z lodóki
  • jedno żółtko
  • jedna łyżka wody
  • dwie łyżki brązowego cukru
  • 3 duże jabłka
  • kilka kropel soku z cytryny
  • jedna łyżeczka cynamonu
  • jedna łyżka bułki tartej
  • jedna łyżka roztopionego masła
  • dwie łyżki ulubionego dżemu u mnie zazwyczaj brzoskwiniowy lub truskawkowy ( ten pierwszy lepiej wygląda :)
No to do dzieła :D :
  1. Do miski przesiewamy obie mąki, dodajemy jedną łyżeczkę brązowego cukru, pokrojone masło i jedno żółtko.
  2. Wyrabiamy ciasto dodając w trakcie dwie łyżki wody. Ciasto owijamy folią i odkładamy na 20 minut do lodówki.
  3. Jabłka obieramy, kroimy na ćwiartki, wycinamy gniazda nasienne. Kroimy w plastry. Dodajemy kilka kropel soku z cytryny, łyżeczkę cynamonu i łyżkę cukru brązowego. Mieszamy.
  4. Przygotowujemy formę na tartę o średnicy ok 20cm. Wykładamy ją papierem do pieczenia, następnie wyjmujemy ciasto z lodówki i wyklejamy nią formę (bądź rozwałkowujemy, ja wole jednak wyklejać spód). 
  5. Dziurkujemy widelcem całe ciasto w foremce (spód oraz boki), i wysypujemy równomiernie bułką tartą.
  6. Układamy plasterki jabłek w bardzo artystyczny sposób :D Smarujemy je rozpuszczonym masłem.
  7. Piekarnik nagrzewamy do 190 st C. Do nagrzanego piekarnika wsadzamy przygotowaną tartę na 45-50 minut.
  8. Wyjmujemy tartę z piekarnika i podgrzewamy dżem. Smarujemy nim wierzch upieczonej wspaniałej tarty. Czekamy aż przestygnie i zajadamy się naszym wypiekiem :)
Pozdrawiam :) Życzę SMACZNEGO i udanych walentynek :)



PS. Coś mi mówi że powinnam uświadomić niektórych co to jest mąka razowa :) Często spotykam się ze zdziwieniem w tej kwestii :D a więc ...mąka razowa to mąka z "wyprodukowana przez jednorazowe grube zmielenie ziarna, zawierającej otręby i mającej ciemniejsze zabarwienie niż mąka "biała", tj. przesiewana." TADAM =D Słodkie Walentynki 2014

czwartek, 23 stycznia 2014

Wszystko o kasztanie jadalnym. Pieczone kasztany przepis.

Kiedy pierwszy raz spróbowałam kasztanów jadalnych i chciałam porównać ich smak z czymś to przyszedł mi na myśl słodki ziemniak, fasola a ostatnią nutą był orzeszek. :) 



Kasztan jadalny (Castanea sativa) - jest to drzewo dorastające do 30m wysokości sadzone w parkach ze względu na walory estetyczne i w ogrodach ze względu na walory smakowe. Jest słabo odporny na mróz dlatego ciężko z jego uprawą u nas w kraju, jednak można go spotkać. Kasztan jadalny owocuje około 75lat, a może "żyć" nawet 1000 lat w nielicznych przypadkach. Jego drewno jest wykorzystywane w meblarstwie,  rzeźbiarstwie, budownictwie wodnym, przy wyrobie instrumentów, a także do produkcji beczek.

Kasztany jadalne można kupić za ok. 12zł/kg np. w TESCO. Orzechy kasztana jadalnego są bogate w skrobie, cukry, białka, tłuszcze, witaminę B i K. Nie zawierają glutenu. Podobno dobrze wpływają na żylaki i stres, oraz jak wszystkie orzechy na pamięć i koncentrację. Można je jeść surowe (zanim wyschną!), pieczone, gotowane, wędzone, są one także mielone na mąkę która jest coraz bardziej popularna. Mąka taka kosztuje ok 20zł za 0,5kg więc to drogi rarytas. Można przyrządzić z nich zupę kasztanową, desery, dodawać do mięs, czy spożywać jako danie samo w sobie.

Kupujemy kasztany - o czym warto pamiętać:
  • Orzeszki powinny być twarde, nie pomarszczone, dobrze wybarwione,
  • Łupinka powinna być sucha i lekko lśniąca,
  • Nie powinny mieć białego nalotu, dziurek w łupince,
  • Nie mogą być bardzo lekkie - będą wtedy zbytnio wyschnięte,
  • Nie powinno być czuć od nich pleśnią, chociaż czasem ciężko to wyczuć przez łupinkę.


Sposób przygotowania:
Jeśli chcemy piec kasztany musimy je naciąć, inaczej mogą eksplodować :D w piekarniku. Kasztany nacinamy w kształcie X lub | po wypukłej stronie. Następnie je pieczemy, lub przed pieczeniem gotujemy przez 15 minut. Pieczemy je w ten sposób że układamy płaską stroną na blaszce, wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 200st C na 15 minut. Ja jem je tak ze przełamuje sobie upieczone na pół daje troszkę masełka i soli i zachwycam się ich smakiem :) Jem łyżeczką ze skorupki. Jeść póki ciepłe ! Później skorupka bardzo twardnieje.

SMACZNEGO!

A Ty jadłeś/aś już kasztany? :)




czwartek, 16 stycznia 2014

Najprostsze ptysie :)

Dziś chciałam przedstawić Wam najprostszy przepis na ptysie. Dla chcących coś więcej druga wersja nieco trudniejsza :) Ptysie i ich "nadzienie" może być różne, dziś króluje stara i dobra bita śmietana.
Bez obaw ciasto parzone wcale nie jest takie trudne jak niektórym się wydaje.
Niedługo możecie się spodziewać przepisów na ptysie z innymi nadzieniami, oraz malutkich profiteroles.


Składniki:
  • pół szklanki (250ml) mleka
  • pół szklanki (250ml) ostudzonej przegotowanej wody
  • 90g masła
  • szczypta soli
  • łyżka cukru
  • szklanka mąki (z górką)(250ml)
  • 4 jajka
  • NADZIENIE WERSJA PROSTA / TAŃSZA
  • 200ml mleka
  • śnieżka
  • fix do śmietany
  • cukier wanilinowy
  • NADZIENIE WERSJA TRUDNIEJSZA / DROŻSZA:)
  • 400ml śmietany kremówki
  • 4 łyżki cukru pudru
  • cukier wanilinowy 

Przygotowanie ptysi: 


Mleko, wodę, masło, cukier i sól umieścić w rondelku i podgrzewać na małym ogniu do momentu aż masło się rozpuści. Zwiększyć ogień, gdy składniki zaczną wrzeć dodać mąkę i energicznie ENERGICZNIE (by nie zrobiły się krupy) mieszać drewnianą łyżką. Masa na ciasto ma zbić się w kulkę i odchodzić od ścianek naczynia. Masę zostawić do przestudzenia, ok. 25 minut.

Masę miksować z jajkami, dodając kolejno jedno po drugim. Po każdym jajku dokładnie miksować. Ostatecznie ciasto przypominać będzie gęsty budyń.
Ciasto nakładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Masę umieszczamy w rękawie cukierniczym i wyciskamy ptysie (w postaci małych "kupek"- należy pamiętać że trochę urosną). Piec w piekarniku ok 25minut w temperaturze 190st C. Wyłączyć piekarnik i pozostawić w nim ptysie, aby podeschły.

Po wystudzeniu przekrawamy je na połowy i przekładamy za pomocą łyżki :D bitą śmietaną bądź inną ulubioną masą. Dekorujemy cukrem pudrem.

Przygotowanie bitej śmietany :) 

W prostszej wersji przygotowujemy śnieżkę zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Dodając na początku cukier waniliowy a pod koniec śmietanę fixa. Tj. Nalewamy 200 ml chłodnego mleka, wsypujemy cukier waniliowy i śnieżkę miksujemy, gdy śmietana zaczyna gęstnieć dodajemy śmietanę fix i ubijamy na sztywno

W trudniejszej wersji  :) ubijamy na sztywno kremówkę z cukrem pudrem i cukrem wanilinowym.  

SMACZNEGO !



wtorek, 14 stycznia 2014

Rogaliki śniadaniowe

Tym razem chcę podzielić się z Wami przepisem na smaczne rogaliki śniadaniowe, które można zjeść z czym tylko ma się ochotę. Na słodko z dżemem, miodem, kremem czekoladowym. A także na słono gdy zwiększycie ilość soli, a zmniejszycie ilość cukru w przepisie :)
Jeśli macie ochotę na "babcine", małe rogaliczki z marmoladą zapraszam do przepisu już kiedyś zamieszczonego - Rogaliki z marmoladą  :)



Do przygotowania rogalików śniadaniowych potrzebne będą: 


  • 525 g mąki pszennej chlebowej
  • 2 jajka
  • 3 łyżki oleju lub 3 łyżki rozpuszczonego masła
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 szklanka mleka
  • 20g drożdży
  • 40 g masła
  Sposób przygotowania:

Przygotowujemy rozczyn w większej miseczce: mleko lekko podgrzewamy dodajemy 1 łyżkę cukru, szczyptę mąki oraz pokruszone drożdże, przygrywamy i odstawiamy do urośnięcia na około 15 minut (pilnujemy aby nie"wykipiał").


Do miski dajemy mąkę, roztrzepane jajka, olej (lub masło), pozostały cukier, sól, oraz rozczyn Wyrabiamy ok. 10 minut (ciasto musi być dobrze wyrobione, miska powinna wyglądać  na "czystą":), odstawiamy do wyrośnięcia na godzinę.
Ciasto dzielimy na pół lub trzy części (w zależności od tego jaką wielkość rogalików chcemy uzyskać, na zdjęciu rogaliki mają wielkość z podziału na trzy), każdą połówkę na posypanej mąką stolnicy cienko rozwałkowujemy (ok.3 mm) na kształt koła (nie musi być idealne), kroimy je na 6 części. W ten sposób:
 

Każdy trójkąt smarujemy rozpuszczonym masłem i zwijamy  rogaliki. Zwijamy w rulonik od szerokiej części trójkąta do szpica. Następnie wyginamy w łuk i rogalik gotowy. Należy pamiętać o tym żeby końcówka rogalika - ten szpic był od spodu inaczej przy pieczeniu rogaliki mogą się rozlecieć.

Odstawiamy do wyrośnięcia, przykryte ściereczką, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, na 20 minut.
Wyrośnięte rogaliki smarujemy żółtkiem zmieszanym z niewielką ilością mleka lub samym mlekiem. Pieczemy około 10 minut w 200st C. Gotowe możemy przekroić i posmarować czym chcemy dla smaku :D 
SMACZNEGO!